Płaski brzuch w tydzień – czy to możliwe?

0 395
5/5 - (7 votes)

Jak pozbyć się tej oponki?

Każda kobieta marzy o pięknym ciele. Wszystkie w głowach planujemy, że w tym roku zwojujemy plażę swoim idealnie wyrzeźbionym brzuchem, krągłymi pośladkami i zgrabnymi nogami, które ozdobimy przykuwającym wzrok, wymarzonym i przede wszystkim upatrzonym bikini. Jedną z najbardziej problematycznych kwestii pozostaje jednak pozbycie się kilku nadprogramowych wałeczków, jakie tworzą się na naszym brzuchu. To właśnie tam najczęściej odkłada się tkanka tłuszczowa, która z niewielkiej oponki może zamienić się w kilka dodatkowych kilgramów, bądź w gorszym przypadku w otyłość, która jest niezwykle niebezpieczna. Dlatego właśnie należy kontrolować i uważnie obserwować to, co dzieje się z naszą sylwetką, aby w porę zareagować i nie doprowadzić do sytuacji, w której nie będziemy mogli sami poradzić sobie z problemem.

Rusz się! Brzuch sam się nie wypracuje.

Jedynym logicznym, najbardziej zdrowym podejściem jest połączenie odpowiednio zbilansowanej diety i ćwiczeń. Tylko w takim przypadku mamy niemalże stuprocentową pewność, że osiągniemy swój cel. Nie oczekuj jednak, że efekty przyjdą od razu i już po dwóch dniach będziesz mogła wskoczyć w sukienkę mniejszą o trzy rozmiary od tego, który nosisz obecnie. Wszystko wymaga czasu i przede wszystkim zaangażowania. Nie odpuszczaj. Wiele osób bardzo szybko się poddaje i rezygnuje, bo: nie ma czasu, nie widzi efektów, czy też po prostu brakuje mu motywacji. Jeśli już zaczęłaś, powiedziałaś przysłowiowe 'A’ zrób coś dla siebie i brnij dalej, nikt nie obiecuje, że droga będzie prosta, ale osiągnięte efekty (często okupione potem) wynagrodzą z pewnością trud włożony w osiągnięcie celu. Zaplanuj swój tydzień!

  1. Weź kartkę papieru i stwórz swój własny plan na pozbycie się centymetrów. Bardzo często spisanie czegoś „na papierze” pomaga nam w samodyscyplinie i zaangażowaniu w projekt, który stawiamy sobie do realizacji. Ile razy obiecywałaś sobie – od poniedziałku na pewno się za to wezmę? Nie potrzebujesz wcale konkretnego dnia tygodnia. Zacznij działać od razu!
  2. Stwórz swój unikalny trening. Przede wszystkim pamiętaj, że ćwiczenia powinnaś rozpocząć od porządnego rozciągania. Rozgrzanie mięśni zminimalizuje ryzyko kontuzji, które wzrasta, gdy przystępujemy do ćwiczeń z marszu. Jeśli twoim głównym problemem jest brzuch – przejrzyj dostępne ćwiczenia na internecie – teraz panuje prawdziwy boom na treningi z popularnymi osobistościami, które bardzo często prezentują na swoich profilach metamorfozy osób ćwiczących razem z nimi. Nic tak bardzo nie motywuje, jak naoczne dostrzeżenie efektów u innych.
  3. Zrób zdjęcia – przed i po. Minie tydzień, gdy zmianę zauważysz sama. Dwa tygodnie, gdy dostrzeże ją otoczenie. Zdjęcie – pozwoli pochwalić się i porównać to, co zdołałaś zrobić ze swoim ciałem przed całym światem.
  4. Wyklucz niezdrowe nawyki żywieniowe. Niestety, nie ma wyjątków – płaski brzuch wymaga współpracy ruchu i pożywienia, jakie decydujemy się dostarczać do naszego organizmu. Jeśli korzystasz z ofert restauracji serwujących śmieciowe żywienie – zapomnij, że zdołasz osiągnąć cokolwiek w kwestii zmiany swojej sylwetki. Nie da się pominąć żywienia, nawet wtedy gdy godzinami katujemy się na siłowni – musimy stosować zbilansowaną dietę bogatą w wartości odżywcze.

Przede wszystkim regularność!

Nie tylko regularność treningów, ale i posiłków. Nie jest prawdą, że wystarczą nam trzy posiłki – śniadanie, obiad i kolacja. Musisz zainwestować nieco czasu w przygotowanie odżywczych, zdrowych dań, które będziesz spożywać minimum pięć razy dziennie w równych odstępach czasu. Na początku może wydawać się to trudne, ale nic nie jest niemożliwe. Internet, księgarnie, kioski ruchu wprost pękają w szwach, jeśli chodzi o pozycje dotyczące zdrowego żywienia – nie zmarnuj możliwości poszerzenia swojej wiedzy na ten temat. Jeśli chodzi o ćwiczenia, poniżej kilka propozycji, które powinny na dobry początek pomóc Ci w rozpoczęciu walki z kilogramami, centymetrami i oponką:

  1. Brzuszki. Muszę cię zmartwić – brzuszki nie spalą tkanki tłuszczowej. Pomogą natomiast w wymodelowaniu brzucha i wzmocnieniu mięśni. Niestety w tym przypadku bardzo ważna jest technika, inaczej w prosty sposób możemy nadwyrężyć swój kręgosłup i doprowadzić do kontuzji. Nie katuj się, powtarzając to ćwiczenie kilkaset razy. Na pewno nie zaszkodzi, jeśli wpleciesz je do treningu, natomiast nie można opierać się tylko i wyłącznie na nich.
  2. Hula hop! Niby dziecinna zabawka, ale działa. Naprawdę. Stajesz w lekkim rozkroku i wprawiasz w ruch obręcz, która kręci się, przy okazji modelując twoją talię – musisz jednak poświęcić na to około 15 minut dziennie, zanim faktycznie uzyskasz jakiekolwiek efekty. Polecane są przede wszystkim nieco cięższe modele ze specjalnymi wypustkami, które dodatkowo masują (i nabijają siniaki na dobry początek).
  3. Skrętoskłony. Różne wariacje na ich temat – próbuj. Świetnie działają szczególnie na boczne partie brzucha.
  4. Nożyce, klasyczne, dobrze wszystkim znane ćwiczenie z lekcji WF na pewno sprawdzi się również na problematyczne, dolne partie.
  5. Unoszenie miednicy (przyciąganie kolan do klatki piersiowej, gdy leżymy na plecach) – gwarancja tego, że poczujesz mięśnie o których do tej pory nie miałaś pojęcia.

Płaski brzuch nie pojawi się w tydzień, tak jak i oponka na nim nie powstała w ciągu kilku dni. Po tygodniu możesz dostrzec już pierwsze efekty, jednakże pamiętaj, że droga do pięknej sylwetki zaczyna się przede wszystkim w kuchni, w zmianie sposobu żywienia i w naszych głowach. Nie trać motywacji, wyrzuć z lodówki wszystkie przetworzone produkty, stawiając na świeżość, warzywa, białko i produkty z wiadomych źródeł pochodzenia. Nie idź na skróty – nie inwestuj w suplementy, bądź też leki, które zamiast pomóc mogą narazić twoje zdrowie, a nawet życie na niebezpieczeństwo. Małymi krokami zbliżaj się do wyznaczonego sobie celu, po drodze celebrując drobne sukcesy. Każdy ma słabości, nie zrezygnujesz z nich w ciągu kilku dni, jednak zamiast wcinać tabliczkę czekolady, zjedz jabłko i szukaj zamienników, wypracowując dietę stworzoną dla samej siebie.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.