Hamburger – najsmaczniejszy kotlet z dodatkami. Tradycyjny hamburger z frytkami

0 379
5/5 - (5 votes)

Gdyby każdemu z nas kazano podać 5 rzeczowników, które przychodzą nam na myśl na hasło Ameryka, z pewnością w pierwszej trójce znalazłby się hamburger. Amerykański hamburger kojarzy nam się z szybką uliczną kuchnią, z siecią fast foodów i grillami w ogrodzie. Wspólne smażenie hamburgerów to sielankowy obraz rodzinnego życia na przedmieściach amerykańskich miast.

Hamburger, co to jest?

Hamburger jest typowym daniem typy fast food, czyli szybkiego ulicznego jedzenia. Przyrządza się go tradycyjnie z mięsa wołowego. Niewielką ilość doprawionego odpowiednio mięsa formuje się w płaski i okrągły placek a następnie smaży na patelni w słusznej ilości tłuszczu lub piecze się go na ruszcie. Najważniejszą cechą hamburgera odróżniającego go choćby od dobrze znanego nam kotleta mielonego jest to, że nie powinien on mieć zewnętrznej panierki. Istnieje wiele przepisów na przyrządzenie dobrego hamburgera, a mistrzowie tego dania cieszą się zasłużonym szacunkiem.

Hamburger, jak się go jada?

Hamburgera można jeść na wiele sposobów. Najprościej jest podanie go w postaci czystej, prosto z patelni czy grilla. Niezbędnymi dodatkami do hamburgerowego dania są wszelkie sosy i sałatki. Ten kawałek soczystego mięsa zawiera ok. 200 kalorii w każdych 100 gramach. Najpopularniejszym sposobem jedzenia hamburgera jest jego wersja fastfoodowa, czyli bez sztućców. Zamiast nich funkcję ochronną pełnią dwa kawałki lekko przypieczonej i poprzecznie przeciętej bułki, pomiędzy które wkłada się gorące mięso. Najczęściej stosowanymi dodatkami wkładanymi również do bułki są:

  • sałata
  • pomidor
  • ketchup
  • majonez
  • ogórek konserwowy
  • karmelizowana cebula
  • boczek

Tak przygotowany hamburger można zabrać ze sobą w drogę i jeść w trakcie ruchu. Tradycyjnym amerykańskim sposobem jedzenia hamburgera jest wersja z frytkami. Dobrze, gdy jest to tylko kawałek mięsa i przypieczone frytki z majonezem lub ketchupem. Jednak równie popularnym daniem jest pełen hamburger, czyli ten w bułce z dodatkami, talerz pełen frytek i surówka do ozdoby. W taki sposób jada się hamburgera w USA, ale i w Europie, choćby w Holandii czy wszelkich baro-restauracjach imitujących amerykański styl życia. Takie danie to już bomba kaloryczna i posiłek dla największych smakoszy.

Krótka historia hamburgera

Historia zna kilka wersji przeszłości hamburgera. Jedna z nich głosi, że termin ten powstał już w XV w., a jego ojczyzną wcale nie jest Ameryka a Niemcy. Ta smaczna nazwa pieczonego mięsa powstała w niemieckim mieście Hamburg, w którym po raz pierwszy serwowano hamburgery jako kotlety z siekanej wołowiny, nazywając je kotletami hamburskimi. Gdy nastały czasy wielkich ruchów migracyjnych ludności emigranci z Niemiec zawieźli swojego ulubionego hamburgera do Stanów Zjednoczonych, by tam dostosowując je do odmiennych gustów powoli przybrały dzisiejszy kształt.

Podobno miał w tym swój udział jeszcze w XIX wieku niejaki Charles Nagreen, który gotowe, prosto z rusztu klopsiki wołowe włożył pomiędzy dwie kromki chleba przybliżając tę potrawę do postaci hamburgera. Inną ważną dla kulinariów postacią był Fletcher Davis , garncarz – który w 1904 roku otworzył własny bar w Teksasie. Opracował tam własny pomysł na hamburgera serwowanego na grzance z sałatą, musztardą i majonezem. Bar ten istnieje do dzisiaj, a najwięksi telewizyjni kucharze odwiedzają go nadal prezentując w swoich programach soczyste, ponoć najlepsze, co najmniej w Teksasie, hamburgery.

Jednym z najpopularniejszych miejsc serwujących hamburgery w USA jest bar-restauracja w Louis Lunch w New Haven w stanie Connecticut. Mięso piecze się tam jednocześnie na kilkudziesięciu żeliwnych grillach gazowych i podaje gościom na tostowym podpieczonym chlebie z dodatkami pomidora i cebuli. Natomiast nie podaje się do niego ani ketchupu ani musztardy, wszystko to w trosce o kubki smakowe klientów, którzy powinni smakować danie w najczystszej postaci.

Hamburgerowy fast food

Dla większości europejczyków i dużej grupy innych nacji hamburger kojarzy się z jednym, z siecią chyba najpopularniejszych fast foodów, czyli z McDonald’sem. Ta globalna sieć posiada dzisiaj 30 tys. restauracji w ponad 100 krajach na całym świecie. Zatrudnia łącznie ponad 420 tys. pracowników, a jej wartość szacuje się dzisiaj na 110 miliardów dolarów.

Na ten oszałamiający sukces złożyło się wiele talentów. Przede wszystkim bracia McDonaldowie: Maurice i Richard, potomkowie imigrantów. W 1948 roku doświadczeni już i po przejściach biznesowych bracia zdecydowali się pozostać w biznesie restauracyjnym, ale na swoich warunkach. Zamknęli prowadzoną przez siebie restaurację i w okresie kolejnych 3 miesięcy całkowicie ją przeorganizowali. Z restauracji przeznaczonej głównie dla zmotoryzowanej klienteli przeszli do działalności kierowanej do szerokiego odbiorcy, przede wszystkim do rodzin z dziećmi.

  • ograniczyli dotychczasowe menu do zaledwie 9 pozycji
  • zmniejszyli personel stawiając na samoobsługę
  • wydawanie posiłków przenieśli do baru
  • talerze i sztućce zastąpili papierem i plastikiem
  • dostosowali dania do nowej formy serwisu

W taki sposób bracia pozbyli się wszelkich zmywarek, zmywaków i zaoszczędzili przede wszystkim czas obsługi i jednocześnie skrócili czas przebywania klienta w restauracji. Ten system szybkiej obsługi nazywali speedee service system. Restauracja działała niczym fabryka, zmechanizowano całkowicie pracę w kuchni a każdy z pracowników zajmował się tylko jednym etapem przygotowania dania. W lokalu ani przez chwilę nie marnowano czasu, gdy ruch się zmniejszał pracownicy piekli bułki, kroili warzywa, przygotowywali mięso na hamburgery.

W tej nowej restauracji ważna była też cena dań: hamburgery sprzedawano za 15 centów, ich nową wersję, czyli cheesburgery za 19, a mleczne koktajle za 20 centów i oczywiście frytki za kolejne 20 centów. Pomysł na nowy biznes bracia oparli na 3 filarach:

  • prędkości obsługi
  • niskich cenach dań
  • wielkości posiłków

Hamburger jaki znamy dzisiaj

I tak powstał hamburger, jaki znamy do dzisiaj. Idealnie takie same mięsne kotlety, identyczne wielkością bułki i dodatki wewnątrz zawsze w tej samej ilości. Wszystko opakowane tak umiejętnie, że żaden z dodatków nie ma prawa się wymknąć. Hamburgera można jeść wygodnie siedząc na krześle, ale i w drodze czy w samochodzie.

Dzisiejszą popularność tego amerykańskiego hamburgera spowodowała perfekcyjna franczyza, która z kolei była zasługą innego amerykańskiego biznesmena Ray’a Kroca. Po latach wspólnego z braćmi biznesu franczyzowego odkupił on od nich markę i rozwinął sieć hamburgerowego biznesu. Kroc doprowadził system do doskonałości wymagając jeszcze większej dyscypliny, doskonałości i standaryzacji. Każdy z klientów, gdziekolwiek na świecie wstąpi do jednej z sieciowych restauracji musi otrzymać dokładnie takiego samego hamburgera jak inny klient na drugim końcu świata.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.